Padłem ofiarą kłamstw, ignorancji i poczucia bezkarności Telekomunikacji Polskiej SA. Nie jestem jedyną osobą potraktowaną podle. Osób, przypadków, podobnych do mojego, jest mnóstwo. Jednak ja swoją krzywdę odczuwam szczególnie dotkliwie. Jestem przedsiębiorcą i pech chciał, że prawie rok temu cieżko zachorowałem, na tyle jest to poważne, że nie jestem w stanie wykonywać swojej pracy. Mam porażone czy też upośledzone narządy ruchu, ręce, nogi, kręgosłup. Z trudem poruszam się o własnych siłach. (więcej na końcu artykułu). Mimo licznych próśb i pism, TP SA pozostała niewzruszona i kazała czekać mi 10 miesięcy na podłączenie mi w domu linii telefinicznej, gdy nadszedł w końcu czas na realizację mojego zlecenia, zostałem po prostu zignorowany... Obecnie mija 11 miesiąc oczekiwania na przyłączenie mi linii letefonicznej a tym samym możliwości skorzystania z faksu i internetu co jest podstawą dla mnie bym mógł załatwiać jakiekolwiek sprawy firmowe z domu. Oto moja historia:
Więcej… Dodaj komentarz





